Relacja z Egiptu

Jak wygląda sytuacja w Egipcie i czego można się spodziewać na miejscu? Wszystko w poniższej relacji z wyjazdu do kraju faraonów.

Wyjazd 7.04 - 14.04.2011 - pierwszy turnus Itaki po przerwie spowodowanej rozruchami w Kairze.

Samolot full, jednak ku zdziwieniu wielu pasażerów, część gości stanowili... Rosjanie! Jak się później okazało, rosyjskie ministerstwo turystyki wydało zakaz podróży do Egiptu, stąd wielu Rosjan wpadło na pomysł rezerwacji wyjazdów poprzez polskie biura podróży. Trochę się pośpieszyli, gdyż jak się okazało, dwa dni po naszym przylocie Rosjanie zdjęli zakaz lotów do Egiptu i wschodni potentaci, m.in. Tez Tour oraz Pegas masowo kursowali swoimi autokarami po Hurghadzie.

Lądowanie w Hurghadzie
Ciepło, ciepło i jeszcze raz ciepło! Specyficzny zapach, tak, jesteśmy w Afryce. Lotnisko puste, poza obsługą jesteśmy na nim jedynymi gośćmi. Po odebraniu bagażu z taśmy okazuje się, że 3/4 gości wybiera się do tego samego hotelu - Titanic Beach Spa & Aquapark 5*. Była na niego dobra cena, stąd wiele osób zdecydowało się na jego rezerwacje. Dodatkowo okazało się, że z w powodu małej ilości gości w Egipcie, niezależnie od zakupionego hotelu z listy: Titanic Beach, Titanic Resort, Titanic Palace, wszyscy trafią do części Beach.

Drugie zdziwienie - kierowca autokaru nie włoży bagaży do luku bez uiszczenia bakszyszu. Do tej pory datek ten miał charakter dobrowolny, teraz wybiedzona brakiem gości obsługa turystyczna na miejscu musi robić wszystko, by odrobić sobie straty. I takim sposobem wszyscy goście zostali uszczupleni o symbolicznego dolara.

Droga z lotniska do hotelu.
Smutek, cisza, spokój. Całkowity brak kogokolwiek na przedmieściach Hurghady. Sklepikarze stojący przed pustymi sklepami i radośnie obserwujący jadący autokar z turystami. Część pawilonów zupełnie pozamykana, a w hotelach święcą się pojedyncze światła.



Hotel
Za zakwaterowaniu w Titanicu naszej dużej grupy (30 pokoi) okazuje się, że jesteśmy sporym desantem gości, gdyż w hotelu nie ma ich za wielu. Przy wieczornym rekonesansie okazuje się, że część restauracji jest nieczynnych, poszczególne zakamarki słabo oświetlone, a część Palace w ogóle wyłączona z ruchu hotelowego - jedna osoba na recepcji, wszystkie restauracje, łącznie z lobby pozamykane oraz barem przy basenie. Ważne jest to chociażby z tego względu, że goście mogą korzystać ze wszystkich restauracji i barów obu hoteli.

Kolejnego dnia recepcja pracuje na pełnych obrotach, przyjeżdżają grupy Neckermanna, Eximu, rosyjskiego Coral, Pegas oraz Tez Tour. Widać, że zdecydowana większość pokoi w hotelu jest zajęta, a drugiego dnia pobytu nowi klienci zostają kwaterowani w części Palace. Tego dnia otwiera się lobby, bar przy basenie oraz wszystkie restauracje. Kompleks hotelowy zaczyna tętnić pełnią życia!

Sytuacja w Egipcie zmienia się jak w kalejdoskopie, część hoteli jest zamknięta, a hotelarze korzystając z okazji dokonują prac remontowych. Święta Wielkanocne sprowadzają do Egiptu spore ilości osób, których mieszkańcy kurortów widzieli ostatni raz kilka miesięcy temu. Mimo ostatnich protestów na Placu Tahir, w kurortach panuje stary spokój i luz, miejscowi sklepikarze trochę spokornieli, obsługa stara się zadowolić każdego klienta.

Wszystko wraca na stare tory, jednak czy można liczyć na sielankę i spokój?
Ciężko powiedzieć. Wrześniowe wybory mogą tak samo ustabilizować sytuację w Egipcie, jak i zupełnie ją zdestabilizować. Będące profesjonalnych stronnictwem politycznym i mającym bardzo duże poparcie Bractwo Muzułmańskie może stać się początkiem końca masowej turystyki w Egipcie. Bractwo dąży przede wszystkim do wprowadzeniu prawa religijnego - postulat ten jest popierany przez większość Egipcjan. Dopuszczenie w ostatnich tygodniach do Kanału Sueskiego irańskiej floty może być zapowiedzią pogorszenia stosunków z Izraelem a nawet nowej wojny...

 
Katalog
Turystyczny katalog stron
Reklama
Kursy walut